Co zostanie zachowane?


Browary Wrocławskie łączą w sobie historycznego ducha miejsca z nowoczesną myślą architektoniczną. Przejawia się to między innymi w oryginalnych nazwach poszczególnych budynków, zaczerpniętych od funkcji z czasów produkcji piwa. Kolejnym wyróżnikiem będzie wykorzystanie artefaktów znalezionych podczas prac na terenie dawnego browaru. To świadkowie historii, przypominający o czasach świetności wrocławskiego przedsiębiorstwa, które odgrywało tak ważną rolę w życiu miasta.

W Wozowni na pierwszym piętrze trzymane były konie, które zawoziły towar do okolicznych sklepów czy karczem. Piętro wyżej trzymano dla nich paszę. Nie było miesiąca, aby kłódka prowadząca do pomieszczenia z paszą nie była urwana. Wszystko to za sprawą furmanów – każdy z nich miał swojego własnego konia, o którego tak bardzo się troszczył, że nocą wykradał specjalnie dla niego owies.

Nasady wiatrowe


Na dachu umieszczone będą zachowane nasady wiatrowe. W przeszłości chroniły one budynki browaru przed zawiewaniem zimnego wiatru do wnętrza. Dziś przejmują funkcję kompozycyjną – witają tych, którzy zmierzają w stronę centrum i domykają oś widokową od strony ulicy Wyszyńskiego. Wracają dokładnie na to samo miejsce, w którym znajdowały się przed laty – zupełnie tak, jak przedstawiane były na archiwalnych zdjęciach.

Swego czasu po Wrocławiu krążyła legenda, że gdy spojrzy się na słodownię od strony Kromera, na dachu budynku można ujrzeć trzech mnichów. Wrażenie to stwarzały blaszane hełmy wiatrownic, które miały zapobiegać cofaniu się pary wodnej do kominów.

Słupy żeliwne


Niegdyś znajdowały się w słodowni, dziś będą służyć jako ozdoba balkonu w Starej Stajni – od jej wschodniej strony.

Szyld


Na elewacji Słodowni – budynku mieszkalnego z lokalami usługowymi – najprawdopodobniej zawiśnie oryginalny napis „Słodownia”.

Słodownia była wyposażona w bardzo nowoczesny sprzęt. W tamtym czasie popularne były słodownie klepiskowe. Słód mógł być w nich produkowany jedynie od października do kwietnia. Przełomowa technologia mechaniczno-pneumatycznego systemu Gallanda pozwalała produkować słód przez cały rok. Przy tej samej wydajności zajmował 3-4 razy mniej miejsca niż słodownia klepiskowa.

Klapy napowietrzające


Do aranżacji przestrzeni posłużą też klapy napowietrzające bębny Gallanda, odnalezione podczas prac na terenie Browaru. Będą one wkomponowane np. w posadzkę placu.